niedziela, 2 grudnia 2007

sound of the day//


120 days - 120 days
[smalltown supersound / vice 07]

lubię odkrywać muzykę nowych skandynawskich kapel, nie tylko w związku z tym że od jakiegoś czasu tutaj mieszkam. ma ona w sobie to coś co odróżnia ją od reszty świata. w tym wypadku przestrzeń choć to nie wyjątek od reguły.
chłopaki wychowali się w małym miasteczku kristiansund próbując swoich sił na początku jako rock cover band. ale cóż mogli tam zdziałać, kupują samochód/dom, ruszają do oslo...i tak zaczyna się historyjka jednej z ciekawszych grup nowej norweskiej fali.
gitara, bass, automaty perkusyjne, vocal plus trochę elektroniki to składniki tej muzyki... brzmi ładnie? materiał nagrany jeszcze w 2006 i w tym samym roku opublikowany ale ogólnoeuropejska premiera miała miejsce wiosną tego roku.
a nad czym tu się rozwodzę... bynajmniej nie jest to nu disco tak mocno popularyzowane przez norweskich producentów jak lindstrom czy prins thomas choć jego echo pobrzmiewa w ich muzyce. chłopakom bliżej do niemieckiej szkoły kraut rocka pokroju can, neu! czy wyspiarskiej psychedelii spacemen 3, primal scream. odnajdziemy w tym echa new wave, post punka, psychedelic rocka czy po prostu elektroniki zagranej dynamicznie i z pulsem. zaczyna się od epickiej spacedelii 'come out, come down, fade out, be gone' . to kawałek który przeszywa dreszczem, hipnotyzuje i jeden z tych które na długo pozostają w pamięci! trudno oderwać się od tych dźwięków. w połowie płyty więcej hałasu gitarowego ale wszystko unosi się niezmiennie w przestrzeni. całą tą wycieczkę wieńczy 'i've lost my vision' niezwykły space kraut...
przepowiadam im świetlaną przyszłość przy odrobinie konsekwencji. jaskółki już wróżą wiosenną trasę po stanach z ratatat a nie tak dawno chłopcy wrócili z trasy po japonii! co tu dużo mówić...słuchać! stawiam na półce z najciekawszymi wydawnictwami roku, to pewne!

www.myspace.com/120days

Brak komentarzy: