czwartek, 24 stycznia 2008

big two hundred//

dzisiaj odrobina historii... andy meecham i dean meredith aka big two hundred niemal z przed pięciu lat. mimo tego okresu 'your personal filth' brzmi nadal świerzo. żywe bębny, bass, od czasu do czasu gitarowe plamy i vocale a wszystko przybrane dubby elektroniką i poddane obróbce studyjnej w której śmiało mógł brać udział adrian sherwood. podczas realizacji krążka zastosowano technikę rekordingu charakterystyczną dla lat siedemdziesiątych a rezultat to mocno basowy, dubby psychedelic funk i kilka naprawdę mocnych punktów krążka w postaci ' uk decay', 'suckee', 'kog', 'let it bleed' czy 'replacable head'. nad całością wydawnictwa czuwała niezawodna dc recordings.
nie ukrywam, od momentu kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z dźwiękami andy'ego i deana pod ich bardziej znanym alter ego chicken lips stałem się miłośnikiem ich twórczych zapędów. to platoniczne uczucie trwa do dzisiaj jak się okazuje. panowie respect!
a poniżej dwa linki do wglądu...


myspace.com/chickenlipsproductions
myspace.com/emperormachine

Brak komentarzy: